Żelek opisuje, jak poważnie podchodzi do obserwacji nietypowych ludzkich zachowań

Dzięki Dimie ja również się wziąłem na poważnie za obserwowanie ludzkich obyczajów. Zrozumieć ich nie można, ale wiecie - może choć uda się znaleźć jakąś regularność, jakieś niepisane zasady… No cokolwiek. Jednym słowem, chcę zrozumieć, o co w tych wszystkich ludzkich czynnościach chodzi. A poruszyło mnie zjawisko, że od czterech dni wszystko jest godzinę wcześniej! To znaczy mówię tak po ludzku, żebyście wiedzieli, o co chodzi – bo dla mnie ogólnie po prostu wszystko jest wcześniej. Ludzie to mierzą po swojemu, a do tego wcale nie są z tego zadowoleni. Nie byli zadowoleni, kiedy się wszystko zaczęło godzinę wcześniej, i teraz wcale im nie przeszło. I ja się pytam, dlaczego w takim razie wszystko jest godzinę wcześniej, skoro oni nie są zadowoleni?! Bo to przypomina sytuację, kiedy ja nie jestem zadowolony z kiełbaski – takiej, wiecie, co się je z ręki, najlepiej połamaną na kawałki. Jak kiełbaska czasem wydaje się… to znaczy na sto procent i zdradziecko JEST niekocia, to jej nie jem. Choć Człowiek namawia i tłumaczy, że to ta sama kiełbaska, którą co dzień jadłem. No, ja wiem i czuję, że niby ta sama, ale w tym dniu jest niekocia i nie jem. (Oczywiście zastrzegam sobie że czasem trakcie dnia mogę zmienić zdanie i ją jednak zjeść, ale to inny temat). No więc jak czegoś nie chcę, to nie robię. A Ludzie nie chcą i robią. Czyli bycie człowiekiem jednak jest skomplikowane, bo nawet jak nie chce, to jednak wstaje, je, wychodzi, śpi, i wszystko – wcześniej. Ba! Cały świat się do tego przyłączył! I na przykład te wielkie samochody za oknem, które co dzień przyjeżdżają i stają na dole, żeby z nich Ludzie coś tam sobie rozładowali, też przyjeżdżają wcześniej. No niebywałe! I w pierwszym dniu to ja się nawet bardzo ucieszyłem, bo śniadanie było godzinę wcześniej, i to było świetne, bo się nie spodziewałem takiej niespodzianki, ale (i tu was zaskoczę) jednocześnie też wzmogłem czujność! Bo już wiem, że kiedy coś jest wcześniej, to najczęściej oznacza, że Ludzie gdzieś sobie idą i długo nie wracają. Ale tym razem wszystko było jak zwykle, tylko wcześniej. Miseczka i zabawki, Ludzie… To się ostatecznie nie przejąłem. Ale kiedy stopniowo zrozumiałem, że teraz przez dłuższy czas wszystko będzie wcześniej, a Ludzie są z tego powodu niezadowoleni, to postanowiłem zbadać problem i przeciwdziałać! Ewentualnie jakoś dać do zrozumienia Ludziom, żeby przestali się udzielać w tym wcześniejszym czasie i zaczęli wszystko robić wtedy, kiedy zwykle, a w efekcie znów byli zadowoleni. Mniejsza o moje śniadanie. Bo ja chciałbym żeby moi Ludzie byli zadowoleni nawet kosztem mojego sporego poświęcenia. Na przykład śniadania. Tego wcześniejszego oczywiście.

Żelek analizuje

Fot. Beata Bagniewska

Tekst: Anna Rau