Feniks relacjonuje przebieg swojego autorskiego projektu

Gdybym był ważnym Człowiekiem i miał zapisać „ku pamięci” notkę w terminarzu, pod dzisiejszą datą napisałbym: „Pojechaliśmy na majówkę”. To znaczy tylko tak bym symbolicznie zanotował, no bo wiadomo, że my nigdzie nie jeździmy. To znaczy jeździmy… - do weterynarza na przykład. Czyli nie wiem, kto w ogóle lubi jeździć. Prócz Ludzi oczywiście. No ale majówka była i wszyscy byli zadowoleni, więc taki skrót dnia w terminarzu trochę można nagiąć, nie?

A było tak. Rano powiedziałem do towarzystwa w Kocim Pogotowiu: „Koty!!! I kotki! (To po chwili – bo sobie przypomniałem, że jest kociouprawnienie). Ludzie zaczęli świętować taki miesiąc, w którym się jeździ na wycieczki, siedzi na powietrzu, tam też się je różne dobre rzeczy i ogólnie w ten sposób cieszy się wiosną. Ten miesiąc nazywa się maj, a takie wycieczki – majówki. No, a ponieważ my bardzo cieszymy się wiosną, bo jest ciepełko, i na dziś chyba nic nie zaplanowaliśmy, więc jedźmy na majówkę!”. I wszyscy zamiauczeli, że się zgadzają i jadą ze mną.

Natychmiast zorganizowaliśmy kocyki i wielkim pochodem ruszyliśmy na werandę. A jest to wystarczająco daleko, żeby taką wyprawę nazwać wycieczką. I gdyby ktoś pytał, co to znaczy „wielki pochód”, to z godnością mogę powiedzieć, że jest nas tu całkiem sporo: Wira, Żożo, Gracjan, Filia, Oliwka, Limonka, Ollim i ja, Feniks. Świetny przewodnik i organizator wycieczek. I animator kulturalny. Bo pomyślałem też o zabraniu ulubionych zabawek, gdyby ktoś się zaczął nudzić leżeniem i rozmową. Tak więc nawet Gracjan, który był prezesem w Kociej Kawiarni, i ma doświadczenie w różnych imprezach zbiorowych, kiwał głową z zadowoleniem. Bo to przecież super projekt! – i premiera majówki od początku czasu Kociego Pogotowia. Prapremiera! Do tego bardzo udana, bo kiedy już dotarliśmy na miejsce majówki, czyli werandę, byliśmy tak zmęczeni, że najpierw spaliśmy na słoneczku, aby zregenerować siły, a potem po prostu spaliśmy, żeby uczcić wiosnę i maj! I wstaliśmy tylko na karmienie.

Feniks animuje zabawę majówkową

Fot.: Beata Bagniewska

Tekst: Anna Rau