Żożo stwierdza, że ludzki zodiak może to i owo powiedzieć o kotach

Dlaczego niektórzy ludzie opiekują się kotami, a inni są obojętni? I dlaczego jednym przeszkadza, że gdzieś stoi pod murkiem, czy w śmietniku miska dla bezdomnego kota, czy jakichś tam ptaków, a inni jeszcze coś tam włożą?... Ech. Nie lubię zimy i zimna, i dlatego teraz mnie nachodzą takie myśli. Urodziłam się jesienią - i to już półtora ludzkiego roku temu, więc widziałam jedną zimę. Byłam kociątkiem, ale pamiętam. Koty mówią, że kociaki urodzone na jesień Na Zewnątrz z jednej strony mają pecha – weź tu przeżyj kiedy jesteś malutki i grzany tylko przez mamę, a mama nie ma co jeść i siedzi z tobą gdzieś ukradkiem w kącie. Z drugiej strony – są potem odporniejsze, waleczniejsze i już niczemu się nie dziwią, bo skoro przeżyją zimę, to… ho ho. Ale ja, choć przeżyłam zimę jako kociak, nadal dziwię się Ludziom - tak w ogóle. Może dlatego, że właśnie jako maluch spotkałam takich, którzy lubią koty i zechcieli mi pomóc, i ten dar niedziwienia się mnie nie objął. Ale za to miałam szczęście. I właściwie powinnam być optymistką. No to żebyście nie myśleli – jestem optymistką, ale taką... ostrożną. Trzeba być ostrożnym i rozważnym, to wtedy jakoś spokojniej się żyje. Wiecie, wiele rzeczy można przewidzieć. Choć takich wydarzeń, jak sytuacja, kiedy Frodo podkradł Hirkowi chrupki z miski, i Hirek go gonił, albo kiedy Limona miała kolejny atak melancholii (bo naprawdę tęskni za swoim domem) i Dajan próbował ją pocieszać, że Limonka „nie ma domu, ale ma chociaż swoje rude łatki, a on też nie ma domku i jest cały biały” – nie można przewidzieć… Oczywiście Limonie po takim pocieszaniu wcale melancholia nie przeszła. Ale Dajan miał naprawdę dobre intencje. Naprawdę. Bo on uważa, że paski albo łatki to wspaniały kapitał na szczęśliwe życie. Może. A może to właśnie czas urodzenia wpływa na nasze losy? Zdaje mi się, że niektórzy Ludzie tak uważają i mówią na to Zodiak. Trzeba by to zbadać. Pomyślmy hmm hmm. Urodziłam się 9 września. Czyli według ludzkich nauk jestem Panną. Albo raczej Koteczką. I to się zgadza chi chi. No i Panny są spokojne, staranne, pełne wdzięku, praktyczne i cenią porządek. I co – widzicie to? Przecież ta zodiakalna Panna to ostrożna optymistka! Cała ja!

Żożo

Fot.: Marta Turło

Tekst: Anna Rau