Fifi zaczyna poranek od poważnych przemyśleń nad więziami między istotami

Latają, latają… Takie kuszące, pierzaste. Ale właściwie sympatyczne. Czasem przysiadają na parapecie, kiedy mnie nie widzą. Spore brzuszki, okrągłe łebki z dziobem, krótkie nóżki i skrzydła. Gołębie, sikorki, wróble, kawki, sroki i inne, te wszystkie, które trzymają się trochę dalej, a ja nie umiałabym ich nazwać. No tak - krótko mówiąc, ptaki. Kiedyś przysiadały jakby częściej na parapecie, ale jak się widzi coś tak okrągło-pierzastego o kilkadziesiąt centymetrów od siebie, to po prostu trzeba wskoczyć łapkami na szybę, nie? No, kto by nie wskoczył?… To znaczy, pewnie - widzę, że Ludzie nie skaczą, ale chyba tylko ci dorośli, bo małe Ludziki często chcą złapać ptaszka i przytulić, czy coś tam. No ja nie mogę powiedzieć, że chciałabym ptaka przytulać, ale… Myślicie, że przyjaźń między kotem a ptakiem jest możliwa? Prawdopodobnie coś by poszło nie tak. Myślę, że to wina kształtu – ptaki za bardzo przypominają kocie zabawki! Ale gdybym tak co dzień mogła obserwować takiego jednego dziobatego cudaka, tak z bliska, na pewno w końcu udałoby mi się na niego nie skakać, a potem nawet z nim (zauważcie – z nim! Nie – nim) bawić. Prawie na pewno. Gdyby mało latał. Tak na początku oczywiście. Gdyby można było go spokojnie powąchać. No i trochę dotknąć łapką. I jeśli wtedy by nie skakał i nie fruwał, to jakoś bym się przestawiła i powoli moglibyśmy zacząć być przyjaciółmi. Chyba. Ale byłoby warto. Żywy przyjaciel jest fajniejszy niż zabawkowy. I by ćwierkał. Koty nie rozumieją ptaków tak dosłownie, choć tak „niemal”, w podstawowych rzeczach, jak ćwierkanie „Jestem”, „Jedzenie”, „Uwaga” i „Lubię cię” - to tak, ale w podobny sposób to chyba nawet Ludzie coś z ptasiego rozumieją. Choć pewnie nie zawsze i nie u wszystkich ptaków. No, tak czy owak, on by się nie nauczył miauczeć, a ja ćwierkać, ale może bylibyśmy dla siebie zabawni albo choć zajmujący? No i to byłaby prawdziwa przyjaźń, taka – wiecie – wymagająca. Bo łatwo jest przyjaźnić się z kimś podobnym do ciebie i zrozumiałym, ale z kimś zupełnie odmiennym i łatwym do zjedzenia?… Ba.

Ludzie chyba nie mają takich dylematów. Choć może? Bo czy Człowiek może przyjaźnić się z kotem?

Fifi

Fot.: Marta Turło

Tekst: Anna Rau