Hirek rozwija niespieszną opowieść o swojej pasji

Patrzcie, włóczka mi się zepsuła! Oczywiście również teraz można ją przyjemnie użytkować, ale kiedy była kłębkiem, jakby bardziej zachęcała do zabawy. Ludzie to są mądrzy – kiedy im się wełna rozwinie, to potrafią ją zwinąć w kłębek. Ja też próbowałem: przednimi łapkami, tylnymi łapkami, pyszczkiem, pyszczkiem i łapkami, ale odkłębkowana wełna robiła się coraz mniej kłębkowa, jednym słowem rozwijała się. Koniec. Dopiero, gdy przyjdzie Człowiek, może zrobi mi znowu kłębek z wełny. Do tego czasu będę leżał, podgryzał włóczkę i rozmyślał.

Może słońce na niebie jest kłębkiem włóczki? W końcu grzeje jak wełna. Tylko że wełna nie świeci… Ale ta teoria jest jeszcze do udowodnienia. Może gdzieś na świecie jest kraj, w którym wszystko jest zrobione z kłębków, które można turlać, gonić, rozwijać, a one nigdy nie rozwijają się do końca. A te, które się za bardzo rozwinęły, rano znajduje się zwinięte. I w tym kraju chodzą też takie przyjemnie krągłe zwierzaki z włóczki… A swoją drogą wiecie, z czego jest wełna? Ja, kiedy się dowiedziałem, byłem porządnie poruszony. Tak więc włóczka jest z białych kudłatych zwierząt, które nazywają się owce! Słyszeliście o czymś takim?! Na każdej takie owcy rośnie grube futro i kiedy za bardzo urośnie, ludzie je strzygą i z tego futra robią wełnę. Trochę mi szkoda tych owiec, bo ja czułbym się bardzo nieswojo, gdyby mi ktoś ostrzygł futro. Ale może te owce w końcu zmieniłyby się w kłębki włóczki, gdyby ich nie ostrzyc? Ciekawe… Wyjdzie na to, że mnóstwo rzeczy jest z natury kłębkami wełny. Na przykład dni. Dni to są naprawdę kłębki wełny! Zauważyliście, że niektóre pędzą jak kłębek puszczony z fotela? Po prostu mają taką prędkość zdarzeń, że ledwie się mrugnie, a już jest po śniadaniu, a potem niespodziewanie już staje się wieczór z – na szczęście – kolacją. Oczywiście są i takie, które rozwijają się bardzo powoli – z takiej jakiejś kosmatej, czepliwej wełny. Źle się gryzie taką wełnę. A może czas jest wielkim kłębkiem wełny? W końcu rozwija się, rozwija, ubywa… A czy ktoś w ogóle może zwinąć rozwinięty kłębek czasu? Tylko może czasem nie wszystko warto zwijać…

Chyba już macie dosyć tematu wełny i kłębka. A z drugiej strony zobaczcie – czy znacie wiele kotów, które potrafią w nieskończoność rozprawiać o wełnie? Na pewno nie. A ja mogę. Włóczka to moja pasja.

Hirek z włóczką

Fot.: Monika Bieniek

Tekst: Anna Rau